Earthnicity róż, Earthnicity Minerals, róż do policzków Delicate, Jak naturalnie

PuroBio BB cream: najlepszy podkład naturalny, jaki testowałam

Na mojej toaletce obecnie znajduje się kilka otwartych podkładów, o których chciałabym wam kolejno opowiedzieć. 

Trochę przypadkiem używam nie jednego czy dwóch, jak to mama w zwyczaju, ale aż tylu produktów na raz, ale skoro są już otwarte, sięgam po nie na zmianę,
w zależności od efektu, jaki oczekuję. I pory roku, ponieważ różnią się między sobą nie tylko stopniem krycia, ale i odcieniem i konsystencjami. 

Jednym z moich zdecydowanych faworytów jest właśnie BB Cream Sublime od PuroBIO, bo mimo, że nazwany jest kremem bb, to traktuję go jak mój najlepszy, najbardziej kryjący podkład- niezawodny na wielkie wyjścia i sesje zdjęciowe. Jesteście ciekawi, czemu? Zapraszam do mojej recenzji. 

PuroBIO Cosmetics Sublime BB cream

Opis produktu:

Podkład BB Sublime o kremowej konsystencji jest idealny do każdego rodzaju cery, doskonale tuszuje wszelkie niedoskonałości skóry.

Dzięki swojej lekkiej strukturze i średnim kryciu, zapewnia naturalny, świetlisty efekt makijażu, bez obciążania skóry.

Podkład BB cream wzbogacony został cennymi, aktywnymi składnikami roślinnymi jak: hydrolat z szałwii, oleje morelowy, algi chlorella, olej z oliwek, masło shea, witamina E. Doskonale chroni twarz przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych oraz zapewnia długotrwałe nawilżenie.

Dostępny jest w 3 kolorach, bardzo łatwy w aplikacji.
Produkt testowany na zawartość niklu, ekologiczny, certyfikowany przez CCPB, Vegan OK.

Pojemność: 30 ml
Cena: 50-60 zł
Dostępność: drogerie internetowe

Sposób użycia:

Zastosowanie: Nakładać palcami lub gąbką równomiernie na skórę. Dla optymalnego koloru najlepiej wybrać podobny kolor do koloru szyi.

  • Przy suchej skórze krem BB nakładać bezpośrednio suchą gąbką lub pędzlem 03.
  • Przy tłustej skórze powinno się najpierw użyć podkładu. Po nałożeniu kremu BB utrwalić pudrem kompaktowym.
  • Przy skórze mieszanej przed nałożeniem kremu BB powinno się na tłuste obszary zastosować podkład.

Skład:

Salvia Sclarea (Clary) Flower/Leaf/Stem Water*, Squalane, Octyldodecanol, Polyglyceryl-10 Stearate, Parfum (Fragrance), Polyglyceryl-10 Myristate, Mica, Silica, Olive Glycerides, Glyceryl Caprylate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Sstearate, Sodium Stearoyl Lactylate, Aqua (Water), Tocopherol, Apricot Kernel Oil, Polyglyceryl-4 Ester, Glycerin, Microcrystalline Cellulose, Butyrospermum Parkii Butter (Shea Butter), Olea Europea Fruit Oil (Olive Fruit Oil), Cellulose Gum, Maris Aqua (Sea Water), Hydrolyzed Algin, Chlorella Vulgaris Extract, Cellulose, MAY CONTAIN +/-: CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491 (Iron Oxides), CI 77492 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides), CI 77019 (Mica).

Analiza składu:

Już na pierwszym miejscu w inci mamy hydrolat z szałwii, która ma działanie antybakteryjne i odkażające, więc na pewno pomoże osobom z mieszaną, tłustą i trądzikową cerą. Dalej mamy skwalan, który chyba odpowiada na za świetną konsystencję i wygładzanie podkładu, ma też właściwości nawilżające, zmiękczające, pomaga przeniknąć innym aktywnym składnikom w głąb skóry. W produkcie mamy także wygładzającą i odbijająca światło krzemionkę, antyoksydacyjną witaminę E, odżywcze oleje-   z pestek moreli, masło Shea, oliwę z oliwek, morską wodę oraz algi chlorella zawierające wiele cennych dla skóry witamin i minerałów.

Rewelacyjny skład, nawet jak na organiczny podkład. Mamy więc pewność, że kosmetyk od PuroBio -w przeciwieństwie do silikonowych, drogeryjnych produktów –  nie zatka nam porów, da skórze oddychać i dodatkowo zadba o odpowiedni poziom jej nawilżenia.

Moja opinia:

Podkład mieści się w typowej, miękkiej tubce z plastiku z estetyczną grafiką. Bez problemu można wydobyć odpowiednią ilość produktu, nie wylewa się go za dużo, ma kremową, lekką konsystencję musu, nie jest za rzadki i lejący. 

PuroBio ma subtelny, przyjemny zapach, lekko kwiatowo-pudrowy, który bardzo szybko się ulatnia. 

Już od pierwszego użycia- testu na ręce byłam pozytywnie zaskoczona, bo nie w nim śladu białego kremu z pigmentami, jak to zazwyczaj dzieje się z kremami bb o naturalnych składach. Ten produkt ma konsystencję i kolor typowego podkładu i tak samo świetnie się rozprowadza -jakby był to drogeryjny produkt napakowany silikonami, a przecież wiemy, że tak nie jest 🙂
Bardzo łatwo aplikować go gąbeczką do makijażu, łatwo sunie po twarzy, wtapia się w skórę i ujednolica kolor. Bardzo dobrze kryje, zakrywa nawet większe niedoskonałości, a w miejscach, gdzie potrzebuję coś więcej ukryć bez problemu można dołożyć kolejną warstwę podkładu i nie robi żadnej plamy. 

Po odpowiednim rozprowadzeniu cera wygląda wprost pięknie i promiennie, nie ma efektu płaskiego matu. Podkład PuroBio nie zwarzył mi się na żadnej bazie, kremie ani korektorze, nie podkreślił zmarszczek, nie zatkał mi porów, nie narobił plam- nawet aplikowany za pomocą palców. 

Chociaż czasem, gdy nakładam go w wielkim pospiechu robi nieznaczne smugi, jednak łatwo jest je poprawić. Jego smarowalność jest po prostu kapitalna, a zawarte w formule cenne składniki lepiej dzięki temu wnikają i odżywiają skórę. 

Nie zauważyłam, aby ważył się w ciągu dnia, po przypudrowaniu nie ścierał się zbyt szybko, nie rolował się, wytrzymał nawet wiele godzin w podróży, gdy wciąż dotykałam twarzy i w końcu w nim zaspałam.

Jeśli chodzi o kolor, to gama kolorystyczna tej serii Purobio jest niestety ograniczona tylko do trzech odcieni. Jasnego (01), średniego (02) oraz ciemnego (03). Mój średni ocień wydaje się na ręce i papierze trochę zbyt ciepły, za ciemny, przygotowałam się nawet, że w zimie będę musiała go trochę rozjaśnić za pomocą pigmentów, ale w jakiś sposób wtapia się w moją skórę o żółtych podtonach i nie wygląda zbyt ciemno, pomarańczowo ani w żaden sposób dziwnie. Zobaczcie sami, jak delikatnie rozsmarowany na ręce właściwie już nie jest widoczny.

Dzięki lekkiej konsystencji produkt jest bardzo wydajny, ma też świetne krycie, więc niewielka ilość wystarcza, by pokryć nim całą twarz, przez co wysoka cena już tak nie odstrasza, bo wystarczy na zdecydowanie więcej aplikacji, niż zwykły krem bb.

Podsumowanie:

Kosmetyk udowodnił mi raz na zawsze, że wegański i ekologiczny podkład o dobrym składzie może być tak samo dobry a nawet o niebo lepszy, niż tradycyjny makijaż i nie trzeba się bać, że nie będzie wystarczający na wielkie wyjścia. Bo przyznam, że dawniej, gdy używałam głównie podkładów mineralnych i tych z firmy Alverde, czasem używałam próbek drogeryjnych, ponieważ bałam się trwałości i niewystarczające krycia tych naturalnych. Smarowalna formuła, skład i krycie są w podkładzie PuroBio są rewelacyjne. Biorąc też pod uwagę też jego dostosowywanie się do koloru skóry i dobrą wydajność uważam, że cena co do efektów nie jest zawyżona (nawet jak na mnie, choć przyznam, że tak spory,  jednorazowy wydatek kosmetyczny musiałam dobrze przemyśleć, w końcu, zachęcona wieloma dobrymi opiniami, kupiłam go sobie na urodziny) i szczerze go wszystkim polecam. Zwłaszcza osobom, które tak jak ja niedawno, robią pierwsze kroki w przechodzeniu na naturalną stronę także w makijażu. A pamiętacie, że kosmetyki nosimy na twarzy codziennie, przez wiele godzin i ich skład nie jest obojętny dla naszej skóry. Warto zainwestować w organiczne produkty, wygląd naszej cery już za kilka lat z nawiązką nam to wynagrodzi. Podkład od PuroBio spełnia wszystkie moje oczekiwania co do działania naturalnego makijażu i na pewno ponownie go zakupię.

Ocena: 5/5

Liczba artykułów: 78

12
Dodaj komentarz

Earthnicity róż, Earthnicity Minerals, róż do policzków Delicate, Jak naturalnie
najnowszy najstarszy oceniany
Earthnicity róż, Earthnicity Minerals, róż do policzków Delicate, Jak naturalnie
Gość
anaimina

muszę sie za nim rozejrzeć

Earthnicity róż, Earthnicity Minerals, róż do policzków Delicate, Jak naturalnie
Gość
Marta

Chętnie wypróbuję, bo wolę kremy bb od podkładów, zazwyczaj używam tego z borjouis. Ten może go zastąpi, skoro jest naturalny, a podobny cenowo 🙂

Earthnicity róż, Earthnicity Minerals, róż do policzków Delicate, Jak naturalnie
Gość

Oo ciekawy:)

Earthnicity róż, Earthnicity Minerals, róż do policzków Delicate, Jak naturalnie
Gość
michalina

zapowiada się dobrze ciekawa jestem krycia

Earthnicity róż, Earthnicity Minerals, róż do policzków Delicate, Jak naturalnie
Gość

Jeśli warto się rozsmarowuje i nie zatyka porów, to warto spróbować. Mam nadzieję, że jeden z tych trzech odcieni będzie pasował do tonacji mojej skóry.

Earthnicity róż, Earthnicity Minerals, róż do policzków Delicate, Jak naturalnie
Gość
agata

Nie znałam tej firmy, ale brzmi jak fajny podkład!

Powiązane artykuły

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Wróć na początek