, DIY szybka maska do włosów z winogronami, olejem arganowym i czarnuszką, Jak naturalnie

Płukanka do włosów z wody… mineralnej? Czy to działa?

Dlaczego płukać świeżo opłukane wodą włosy w… wodzie?

W pierwszej chwili pomyślałam, że chodzi tu o dostarczenie włosom minerałów, co może być z jednej strony cenne- wiadomo, że nasz zwykła kranówka z twardą wodą nie zawsze jest najlepsza do pielęgnacji ani włosów, ani ciała. Z drugiej strony ci, co farbują włosy Henną lub Cassią wiedzą, że nadbudowanie minerałów też nie jest dobre dla włosów. 

W tej płukance chodzi jednak o coś innego- mineralizowana woda zawiera bowiem niski poziom pH, co zapobiega puszeniu się i łamliwości włosów. Więc jeśli masz problem z odstającymi włoskami na długości włosów i puszeniem przez wilgoć, taka płukanka zdecydowanie może pomóc. Dodatkowo zamyka łuski włosa, dzięki czemu je zmiękcza, wygładza i nabłyszcza.   

Spróbowałam tej metody, gdy przypadkiem w moim domu znalazła się mała butelka wody gazowanej. Ktoś z gości poświątecznych musiał ją zostawić, bo sama piję kranówkę- w moim mieście jest lepsza do picia niż źródlana i zgodnie z filozofią less waste nigdy nie kupuję wody w plastikowych butelkach, na mieście zazwyczaj mam ze sobą bindon z piciem albo kupuję napój w butelce. 

Sposób użycia: 

Odkręciłam butelkę, żeby się trochę rozgazowała- czytałam, że do tej metody najlepsza jest woda źródlana niegazowana i miękka, czyli zawierająca jak najmniej minerałów. Po odstaniu wlałam do miski, w której zazwyczaj płucze włosy. Taka mała butelka, czyli 0,5 l czyli około dwie szklanki w zupełności wystarczą na dokładne spłukanie każdych włosów. Po umyciu włosów jak zwykle i zmyciu maseczki nachyliłam głowę nad miska, zanurzyłam w niej końce włosów i opłukiwałam od głowy do dołu za pomocą miseczki. 

Efekty: 

Przyznam, że nie bardzo wierzyłam w tę metodę, a jednak widzę różnicę w kondycji włosów. Są bardziej miękkie i elastyczne, sprawiają wrażenie śliskich. 

Jest to prosty sposób na zwiększenie skuteczności pielęgnacji włosów podczas ich mycia, na pewno warto spróbować. Jest wygodny – nie trzeba przygotowywać mikstur, mieszanek i herbatek, czekać, aż ostygną, wmasowywać i czekać, aż zadziałają, znów spłukiwać…Wystarczy tak naprawdę polać głowę wodą z butelki, którą możemy trzymać zawsze w łazience- gdy zapomni się zrobić miksturę do płukanki, zawsze można sięgnąć po wodę. 

Jedyny minus to taki, że musimy kupować wodę w plastikowych butelkach, czego wolałabym uniknąć. (Znajoma ma dostęp do leczniczego źródełka, więc kupiła kanistry do uzupełniania, co ma sens, ponieważ dzięki temu nie marnuje się plastik. Będzie używany wielokrotnie przez lata) Dlatego mam już pomysł na alternatywę dla wody- Sól Vichy w tabletach, która podobno ma taki sam skład, co lecznicza solanka. Będę testować 🙂 

Przestrzegam przed nadużywaniem tej metody i nadbudowaniem minerałów- na pewno warto spróbować, a jeśli się sprawdzi, włączyć do naprzemiennej, różnorodnej pielęgnacji włosów, na przemian z płukanką z octu lub ziół. 

Spróbujecie tej metody? A może macie już z nią doświadczenie? 

Liczba artykułów: 119

Dodaj komentarz

, DIY szybka maska do włosów z winogronami, olejem arganowym i czarnuszką, Jak naturalnie

Powiązane artykuły

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Wróć na początek