Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

Moja toaletka i kolekcja kosmetyków do makijażu cz.1

Witajcie, kochani! Dzisiaj będzie mój pierwszy post makijażowy, czyli moja toaletka i zawartość komódki: kolekcja wszystkich kosmetyków do makijażu, jakie aktualnie posiadam. Jesteście ciekawi moich zbiorów? Zapraszam do postu i obejrzenia zdjęć 🙂

Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

Moja toaletka i kolekcja makijażu nie jest zbyt obszerna. Kosmetyki mieszkają głównie na blacie mojej toaletki oraz w białej komódce z Ikei.

Najpierw opowiem o komódce. Jest to bardzo popularny mebel na makijażowych kanałach youtubowych -i nie bez przyczyny. Jest tani, nie zajmuje dużo miejsca a świetnie przechowuje kosmetyki do makijażu. Ma pięć szufladek, z czego dolne są dużo wyższe. Swoją komódkę odkupiłam na Allegro za pół sklepowej ceny. Była odrobinkę obita, ale że tym bokiem akurat stoi przy ścianie wcale mi to nie przeszkadzało. Poza tym była jak nowa. Komoda stoi tuż przy mojej toaletce, z lewej strony. Więc mogę z łatwością wysunąć szufladkę i wszystko sobie z niej wyjąć.

Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

Także blat został oszklony robi za przedłużenie mojej toaletki, żebym miała więcej miejsca. Jedyne, co planuję w przyszłości to trochę ją podnieść- nóżki, kółka? Żeby blaty były na tej samej wysokości.

Komódka świetnie się sprawdza zwłaszcza do przechowywania kosmetyków mineralnych. Inne, jak płynne podkłady, pędzle i kosmetyki, których używam na co dzień, wolę mieć pod ręką, czyli przy lustrze.

Jak mieszkają moje kosmetyki?

Cienie do powiek

Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

W pierwszej szufladce komody mieszkają niemal wszystkie moje cienie do powiek. Większe palety cieni i te, których używam najczęściej trzymam pod ręką, na blacie toaletki. Jak widzicie, z prawej strony jest rozłożona cała kolekcja moich diy samo robionych cieni mineralnych do powiek oraz przesypanych pigmentów do makijażu oczu ze sklepu Kolorówka.com.

Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

Z lewej strony mamy, od góry: kilka moich cieni mineralnych „markowych”. Niestety, nie mam ich jeszcze zbyt wiele, więc gdy chcę zrobić post o makijażu oczu, nie zawsze mam wszystko potrzebne do zdjęć. W końcu nie każdy będzie chciał bawić się we własnoręczne ucieranie minerałów, prawda? 🙂 Te, które mam, to głównie cienie Coastal Scents, pochodzące z wymiany. Kilka mini próbek cieni mineralnych Rhea, dwa cienie Anabelle Minerals i dwa cienie Bellapiere pochodzące z zestawu, który kiedyś dostałam w prezencie. Prawda, że malutko? 🙁
Pod nimi widzicie paletkę Terra Naturii i dwie sklepowe: Essence i Lovely, które także często używam. Są całkiem niezłe.

Bazy, podkłady i korektory

Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

W drugiej szufladce komody mieszkają głównie moje podkłady mineralne. Jak widzicie na środku, mam ich dosyć sporo. Głównie dlatego, że kiedyś kupiłam wielkie pudło kosmetyków mineralnych Amilie od pewnej blogerki, która zaraz po zrobieniu swatchy chciała się ich pozbyć. Dodam, że bardzo tanio. Pewnie zadacie w tym miejscu pytanie o moralność albo i logikę takiego postępowania, ale ja naprawdę nie wnikam. Dzięki temu przynajmniej jedna osoba ma kosmetyki do recenzowania, a co więcej- do używania. Oprócz nich posiadam jeszcze podkład Bellapiere, Bare Minerals oraz kilka diy samodzielnie ucieranych mineralnych podkładów. Do tego pudełko do nakładania i diy bazę w proszku pod minerały. Z prawej strony widzicie też kilka próbek innych podkładów. Wyżej korektory: znów kilka pełnowymiarowych minerałów Amilie, samorobione, odsypki oraz podkłady w kremie różnych firm, głównie niemieckie.

Z lewej strony mamy dział z płynnymi bazami pod makijaż. Używam ich zarówno pod podkłady sypkie, jak i tradycyjne. Są tu dwie bazy diy: olejek i prawie krem bb. Oraz słynny w blogosferze balsam po goleniu Nivea, sklepowa baza Wibo Unicorn Tears i rozświetlające serum Terra Naturi.

Róże, rozświetlacze i pudry wykańczające

Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

W kolejnej szufladce rozłożyłam swoje mineralne róże. Znów mamy tę samą sytuację. Większość kosmetyków stanowią te firmy Amilie, mamy tez jeden róż Bellapiere z tego samego zestawu i Everyday Minerals. Reszta to samo robione ksometyki lub testery i odsypki.

Pudełko poniżej to moje rozświetlacze. Tutaj mam większa kolekcję sklepowych, prasowanych pudrów, jeden pełnowymiarowy od Kobo oraz znowu- diy, odsypki, testery.

Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

Kolejne pudełeczko to dwa róże prasowane: Benecos i Alverde oraz sypki, którego mama zamiar używać często w lecie. W kolejnym pudełku są testery róży Anabelle Minerals. Kiedyś bardzo przymierzałam się do zakupu tych kosmetyków, nie wiem, czemu nie dobrałam odcienia.

Ostatnie pudełko to pudru wykańczające i matujace. Mamy tu: Ecocera puder bambusowy, puder Bare Minerals, krzemionka ze sklepu Kolorówka, Sunkissed marki Amilie i oczywiście samoróbki.

Bronzery, konturowanie i sztuczne rzęsy

W ostatniej makijażowej szufladce mieszkają głównie moje bronzery. Musiałam je przenieść z poprzedniej, ponieważ kolekcja zarówno ich, jak i moich róży za bardzo się już rozrosła. Teraz są nieco ścieśnione.
Na górze widzicie kilka paletek do konturowania twarzy. Kremowa Alverde i prasowane minerały od Bellapiere. Ta ostatnia jest moja ukochaną paletką wszech czasów, skład ma świetny, a wyglada jak ta od Anastasia Beverly Hills 🙂 Dalej płynne bronzery, których używam głównie w lecie, do ciała.

Na dole mieszanka minerałów: bronzery diy, odsypki, próbki, jeden duży bronzer mineralny od Everyday Minerals. Dwa małe, kremowe do konturowania i już lecą prasowane, sklepowe bronzery o dobrym składzie. Marzy mi się zrobienie więcej miejsca dla tego działu i może więcej pełnowymiarowych opakowań bronzerów firmowych, ale na razie nie mam takiej możliwości.

Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

Obok widzicie pudełko z rzęsami, klejami, przyborami i soczewkami. Kiedyś się nimi interesowałam, obecnie nie używam ich za często.

W piątej, ostatniej szufladzie jest najwiecej miejsca. Tam też mieszkają moje zapasowe kosmetyki, rzeczy, które czekają na testowanie oraz narzędzia i zlewki do przygotowania samodzielnie robionych kosmetyków. Wykonuję je na toaletce, więc dobrze jest mieć wszystko pod ręką. W przyszłości być może przeniosę tam moje paletki lub stojące podkłady. Jeśli oczywiście ich kolekcja tak się rozrośnie. No i znajdę miejsce na przeniesienie rzeczy…;) A może potrzebna mi kolejna komódka? Kto wie! 🙂

Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

Ciąg dalszy mojej toaletki i kolekcji…

Zapraszam do czytania drugiej części postu o mojej toaletce i kolekcji kosmetyków do makijażu, która już niedługo się tu pojawi. Tym razem będzie o produktach do ust, płynnych podkładach i innych rzeczach, które trzymam na blacie swojej toaletki. A także o samej toaletce i skąd mam takie podświetlone lustro 🙂 Jesteście ciekawi? Zapraszam!

Podobne: Wiosenny makijaż mineralny z Lily Lolo

Kochani, jeśli chcecie, abym napisała Wam przepis na któryś z kosmetyków diy albo recenzję produktów, dajcie koniecznie znać w komentarzu. Jak Wam się podoba moja toaletka?
Pozdrawiam was serdecznie, Asia.

Liczba artykułów: 78

Dodaj komentarz

Bourjois, Bourjois, pomadka w płynie Rouge Edition Velvet, Jak naturalnie

Powiązane artykuły

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Wróć na początek