Czy warto pić drożdże na włosy? Efekty kuracji

Hej, kochani! Dziś mam dla Was kolejny post “na życzenie” – jak pić drożdże na włosy. To metoda, o której pisałam już jakiś czas temu.

Niedawno skończyłam drugą w tym roku turę tej metody na porost włosów i postanowiłam napisać coś więcej o rezultatach. Jak już możecie się domyśleć, zażywanie ich jesienią okazało się tak skuteczne, że powróciłam powtórzyć to i wiosną. Każdego wieczora wypijałam kubek tego napoju, a między kolejnymi miesiącami robiłam kilak dni przerwy.

Dodatkowo zażywałam tabletki Falvit i stosowałam moją DIY wcierkę z Henny, Amli i Kozieradki na skórę głowy. Jakie są rezultaty? Rzeczywiste zahamowanie nadmiernego wypadania włosów, które widać od razu przy myciu i czesaniu oraz spory przyrost.

Jestem wegetarianką od kilkunastu lat i przed długi czas cierpiałam na niedobory witamin, zwłaszcza witamin z grupy B. Rezultatem kiepskiej diety odchudzającej były przerzedzone włosy i kiepski stan skóry i paznokci. Odkąd stosuję witaminy z żelazem wszytko się poprawiło, także dzięki zażywaniu drożdży- w tabletkach oraz w płynie. Jeśli ciekawi jesteście efektów, zapraszam do dalszej części.

drożdże na włosy

Picie drożdży na porost włosów – czy drożdże są zdrowe?

Na pewno każda z was zetknęła się z tą kuracją na wypadanie i szybki prost włosów. Dlaczego akurat drożdże spożywcze? Drożdże są bogatym źródłem witamin z grupy B, poprawiających m.in. odporność organizmu, wygląd skóry, włosów i paznokci oraz ich kondycję. Zawierają także szereg składników mineralnych i aminokwasów, dzięki którym regulują gospodarkę hormonalną, obniżają poziom cukru we krwi, zmniejszają apetyt na słodycze, wymiatają wolne rodniki oraz wspomagają regenerację i oczyszczenie organizmu.

Od każdej suplementacji drożdżowej (również w tabletkach) możemy więc oczekiwać zahamowanie wypadania włosów, przyspieszanie ich porostu, poprawę stanu paznokci oraz zmniejszenia objawów trądziku.

drożdże na włosy

Jak pić droższe na włosy?

Odpowiednią ilość drożdży rozdrabniamy w kubku i zalewamy wrząca wodą lub mlekiem. Mieszamy do rozpuszczenia i czekamy, aż ostygnie, po czym doprawiamy wybranymi dodatkami. Sam napój jest niesmaczny do spożycia. O przygotowaniu napoju drożdżowego pisałam już w poprzednim poście:

Zobacz: Drożdże na porost włosów, jak pić i jak przygotować?

Drożdże na włosy – moje wrażenia po trzech miesiącach kuracji

Po skończeniu pierwszego miesiąca już zauważyłam, że wypadanie zaczyna się zmniejszać. Na początku trochę to sobie wmawiałam, aby łatwiej mi było wytrwać przy czymś tak szczególnym w smaku. Potem porównałam ilość włosów, straconych przy dwóch myciach w przedziale 2 tygodni i mogłam być pewna, że terapia drożdżami działa.
Smak napoju jest okropny, jednak można się do niego szybko przyzwyczaić. Najlepiej poczekać, aż napój całkowicie ostygnie, bo smak nie jest aż tak intensywny, a i traci na zakalcowym zapaszku. Picie drożdży na włosy nie jest takie łatwe… Ale efekty na pewno warte zatykania nosa.

Drożdże na włosy – świeże czy instant?

Przez pierwsze dni przygotowywałam napój z 1/5 kostki świeżych drożdży. Trzeba było to precyzyjnie odmierzyć i pokruszyć, co nie było najwygodniejsze. Zdecydowanie wolę odmierzać suche instant. Zwiększałam dawkę drożdży w tej kuracji co kilka dni, dochodząc do połowy kostki na napój.

Wydaje mi się, że drożdże świeże były bardziej skuteczne, przez trzy tygodnie specjalnie je testowałam i widziałam różnicę. Niestety było mniej praktyczne rozwiązanie- suszone drożdże łatwiej się przechowuje i przygotowanie napoju jest dużo szybsze.

Wkrótce picie drożdży stało się moją codzienną rutyną, tak, jak serum silikonowe na końce włosów. Każdego wieczora wypijałam kubek tego napoju, a między kolejnymi miesiącami robiłam kilak dni przerwy. Dodatkowo zażywałam tabletki Falvit i stosowałam moją DIY wcierkę z Henny, Amli i Kozieradki na skórę głowy.

Eksperymentowałam ze smakiem i dodatkami do napoju, np. odkryłam, jak poprawia smak kakao oraz mleko owsiane oraz erytrytol, które nie reaguje z drożdżami, więc śmiało można nim słodzić. W przeciwieństwie do cukru-ból żołądka gwarantowany!

drożdże na włosy

Drożdże na włosy – moje efekty

Jakie są rezultaty? Rzeczywiste zahamowanie nadmiernego wypadania włosów, które widać od razu przy myciu i czesaniu oraz spory przyrost. Jestem wegetarianką od kilkunastu lat i przed długi czas cierpiałam na niedobory witamin, zwłaszcza witamin z grupy B. Rezultatem kiepskiej diety odchudzającej były przerzedzone włosy i kiepski stan skóry i paznokci. Odkąd stosuję witaminy z żelazem wszytko się poprawiło, także dzięki zażywaniu drożdży- w tabletkach oraz w postaci napoju. Widzę więc rzeczywistą różnicę w zahamowaniu wypadania moich włosów.

Włosy zdecydowanie szybciej mi urosły. Przez te trzy miesiące musiałam zrobić dodatkowe farbowania odrostów. Niestety też podcięłam końcówki, więc trudno mi zmierzyć przyrost, liczę, że w pierwszym miesiącu było to ok. 2 cm, a trzecim miesiącu było to co najmniej 3 centymetry. Czyli dużo więcej, niż moje standardowe i marne 1 cm. Dodatkowo zauważyłam wysyp baby hair- gdy jadę rowerem, żadna spinka tego nie utrzyma.

Wydaje się więc, że picie drożdży to świetny lek na wypadanie włosów! 

Picie droższy – efekty na skórę i paznokcie

Nie mam raczej większych problemów z niedoskonałościami, tylko zaskórniki i kilka pryszczy przed okresem, więc nie zauważyłam w tej kategorii jakiejś specjalnej różnicy. Ale wiem, że wiele dziewczyn miało problem z wysypem niedoskonałości, gdy skóra przechodziła proces leczenia.

Zauważyłam za to bardzo dobry wpływ na paznokcie. Mam miękkie, zniszczone paznokcie, które po osiągnięciu pewnej długości brzydko zaginają się pod spód. Nawet utwardzająca odżywka niewiele tu pomoże, łamią się i kruszą. Podczas kuracji zniknęły gdzieś plamki, a płytka wydaje się być twardsza. Udało mi się nawet przez jakiś czas nosić dłuższe, ładne paznokcie- do pracy w ogrodzie… Mimo tego efekt był naprawdę zadowalający.

Sprawdź mój Kompletny poradnik naturalnej pielęgnacji włosów

Podsumowanie: 

Kurację picia drożdży na włosy uważam za wyjątkowo skuteczną. Widzę rzeczywistą różnicę w ilości straconych włosów, włosy dużo szybciej mi urosły, co dobrze widać na odroście i stan zniszczonych paznokci również się poprawił. Do tego metoda była tania- paczka świeżych drożdży kosztowała grosze, a suszone kupiłam w promocji za 0,60 groszy sztuka. Jak widzicie, jestem zadowolona z tych rezultatów i kurację “drożdże na włosy” na pewno będę kontynuować, po dłuższej przerwie. Może kolejny raz w przyszłym roku! Spodziewajcie się tez przepisów DIY na maski!

Stosujecie takie naturalne metody suplementacji czy raczej tabletki na włosy?

Oceń artykuł:

Średnia ocena: 5 / 5. Liczba ocen: 57

Jeszcze nikt nie ocenił! Bądź pierwsza/y!

Asia
Liczba artykułów: 176
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane artykuły

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Wróć na początek