Przejdź do treści
Strona główna  →  Recenzje  →  Denka  →  Projekt denko włosowe 20 w 2020 | finał

Projekt denko włosowe 20 w 2020 | finał

  • Denka

Cześć, kochani! Dzisiaj czas na finał projekt denko, czyli zużycia kosmetyczne minionego roku. Będzie to podsumowanie zużyć produktów do pielęgnacji włosów, czyli aktualizacja postu, w którym rozpoczęłam projekt denko 20 w 2020 roku.

Przez ostatnie miesiące używałam tylko tych rzeczy, przeplatając pielęgnację oczywiście o czyste emolienty, aby zachować równowagę PEH i w miarę możliwości testować rownież inne nowości przeznaczona do recenzji. Miałam nadzieję, ze uda mi się zużyć te 20 produktów do końca roku i nic się nie zmarnuje w mojej pielęgnacji, a projekt denko będzie udany. Niestety trzech kosmetyków i resztek półproduktów nie udało mi się zużyć do samego końca, zostało ich na jakieś dwa razy. Nie chciałam jednak marnować produktów i używać ich na siłę, ani nie zaburzyć mojej włosowej rutyny z pełnym PEH. Dodatkowo zużyłam w tym roku naprawdę dużo włosowych kosmetyków i mnóstwo starych olei, więc projekt denko uważam za udany i jestem z siebie bardzo zadowolona.

Wsród produktów znalazły się odżywki, maski oraz oleje i półprodukty. Planuję niedługo pisać o różnych zużyciach kosmetycznych znacznie częściej, zobaczymy, na ile mi się to uda zrealizować. Jeśli jesteście ciekawi, ile kosmetyków do pielęgnacji włosów udało mi się zużyć od początku projektu denko, zapraszam do dalszej części mojego krótkiego wpisu.

Projekt denko włosowe | kosmetyki do pielęgnacji włosów

Mój blog jest bardzo ukierunkowany na włosomaniactwo i ciagle testuję nowe produkty, więc jest ich zawsze wiele otwartych na mojej łazienkowej półce. Nie zawsze udaje mi się je zużyć w szykim czasie, bo mam ich naprawdę dużo i chociaż mam długie włosy i wykonuje porządne włosingi, mam wrażenie, że czasem trudno mi wykończyć jakąkolwiek odżywkę. Oprócz oczywiście tych do mycia włosów. Na szczęście zużyłam w tym roku naprawdę dużo włosowych kosmetyków i mnóstwo starych olei, więc projekt denko uważam za udany i jestem z siebie bardzo zadowolona.

Oleje do włosów:

Podczas kuracji codziennego olejowania włosów udało mi się zużyć kilka buteleczek olejów, nie tylko tych od włosów oraz sporo półproduktów i resztkę żelu aloesowego. Użyłam też w rotacji wszystkie inne kosmetyki, którymi zazwyczaj myję na co dzień włosy.

Zobacz najpierw: Projekt denko 20 w 2020 | kosmetyki do włosów

Oleje DIY na porost włosów – olej ziołowy z cebulą i czosnkiem
Olej DIY z henną i indyjskimi ziołami
Olej arganowy i olej z opuncji figowej, oleje z Maroka
Olej z nasion wiesiołka i olej dyniowy (zapomniane resztki w butelkach)
Olej -serum na końcówki z masłem shea
Olej DIY z kwiatów i ziół
Hesh, ziołowy do włosów Mahabhringaraj
Pełna recenzja: Hesh Mahabhringaraj, ziołowy olej na porost włosów

Stosowałam je codziennie w projekcie olejowania włosów przez miesiąc, a następnie do mycia włosów, tuningowania masek i nieco jako olejek do ciała. Zużyłam także serum do końcówek, olej arganowy, olej z opuncji figowej i resztkę oleju z wiesiołka i dyni , które zostały z użycia kuchennego. Oraz kilka innych rzeczy, które będą w podsumowaniu całego roku. Myślę, że jest to bardzo dobry wynik jak na samo olejowanie!

Polecam mój poradnik: Jak zużyć olej do włosów? | 15 sposobów

Podkłady pod olej:

DIY aloesowo-bananowe serum nawilżające na włosy, b/s i podkład pod olej- 3 w 1.
KTC, Kewra Water, Woda z kewry.
Balea, żel aloesowy
Lecytyna z apteki

Zużyłam także żel aloesowy i odżywkę Alverde w sprayu, której było już bardzo mało, tonik Ziaja oraz dwie kapsułki lecytyny, które jednak poszły mi jako dodatki do tuningowania masek.

Półprodukty do pielęgnacji włosów: keratyna, kwas hialuronowy, d-panthenol.

Półprodukty do pielęgnacji włosów, które zostały mi z dawnych czasów, gdy robiłam mnóstwo przepisów DIY, również do twarzy i ciała. W buteleczce znajdują się odlewki z większych butelek, bo reszta poszła do koleżanki. Mimo wszystko musze je jakoś wykończyć, np. w maskach i wcierkach bardzo dobrze mi się sprawdzają, niestety nie zawsze o nich pamiętam.

Udało mi się zużyć tylko kwas hialuronowy, reszta rzeczy kropelkami schodzi do odżywek i masek DIY.

Maski i odżywki:

Całkowicie udało mi się zużyć większość z odżywek i masek w projekcie denko, co bardzo mnie cieszy!

Odżywki Balea z drogerii DM: mango i wanilia
Maska Vis Plantis do włosów osłabionych: z tendencją do wypadania, kozieradka, czarna rzepa i skrzyp polny
Ziaja, Maska Do Włosów Intensywny Kolor, olej rycynowy
Odżywki Ziaja: kozie mleko i regeneracja miód
L’oreal Elseve, Dream Long, odżywka rozplątująca
L’Oreal Hair Expertise, odżywka Pure Riche

Tutaj też myślę, że jest to bardzo dobry wynik, zwłaszcza, że jednocześnie przeszłam przez wszystkie aktualnie otwarte kosmetyki do włosów w ciagu całego miesiąca.

Projekt denko włosowe 20 w 2020 | aktualizacja

Używałam ich zarówno do mycia włosów, jako podkłady pod olejowanie, do emulgowania i do wszelkiego rodzaju wzbogacania. Nie było łatwo zużyć ich wszystkich, bo większość miała w sobie jakieś proteiny i bałam się tego efektu na moich włosach. Lubię też ostatnio robić maksi DIY i musiałam także użyć kilku innych moich ulubionych kosmetyków, bez których nie wyobrażam sobie pielegancji. Wniosek: najbardziej mi się przydają i najszybciej schodzą u mnie odżywki i maski emolientowe i humektantowe oraz te do mycia, co w sumie nie jest niczym zaskakującym.

Kosmetyki, których nie zużyłam w projekcie denko:

Niestety trzech kosmetyków nie udało mi się zużyć do samego końca, zostało ich na jakieś dwa razy. Nie chciałam jednak marnować produktów i używać ich na siłę, ani nie zaburzyć mojej włosowej rutyny z pełnym PEH. Dodatkowo zużyłam w tym roku naprawdę dużo włosowych kosmetyków i mnóstwo starych olei, więc projekt denko uważam za udany i jestem z siebie bardzo zadowolona.

Wax Rainforest, maska do włosów zniszczonych
Alverde, BIO Lakier do Włosów Kwiat Lotosu Fioletowy Ryż
Vianek, Łagodzący Peeling Do Skóry głowy

Projekt denko włosowe – podsumowanie

Tym sposobem dobrnęliśmy do końca projektu danko. Wychodzi na to, że przez ostanie miesiące zużyłam większość z 20 planowanych kosmetyków do włosów. Niestety trzech kosmetyków i resztek półproduktów nie udało mi się zużyć do samego końca, zostało ich na jakieś dwa razy. Nie chciałam jednak marnować produktów i używać ich na siłę, ani nie zaburzyć mojej włosowej rutyny z pełnym PEH. Dodatkowo zużyłam w tym roku naprawdę dużo włosowych kosmetyków i mnóstwo starych olei, więc projekt denko uważam za udany i jestem z siebie bardzo zadowolona. W podsumowaniu rocznym zużyć wyjdzie ich pewnie kilka trzy więcej! Tak się to przedstawia i mam nadzieję, że wśród tych wszystkich produktów znaleźliście takie, które Was w jakiś sposób zaciekawiły. Koniecznie dajcie znać, czy je znacie i jak się u Was sprawdziły. A jeśli lubicie ten projekt denko, zapraszam na poprzednie części.

Lubicie czytać o kosmetykach w projekcie denko? Asia

Oceń artykuł:

Średnia ocena: 5 / 5. Liczba ocen: 134

Jeszcze nikt nie ocenił! Bądź pierwsza/y!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Exit mobile version