solevita, Solevita, smoothie i napoje owocowe z Lidla, Jak naturalnie

Nawilżaj się zimą! Moje ulubione smarowidła do ciała i rąk

Zima to nie najlepszy okres dla naszej skóry: ciągły mróz, odkręcone kaloryfery i noszenie grubych warstw ubrań może skutkować nadmiernym przesuszeniem ciała, swędzeniem lub nieprzyjemnym uczuciem ściągnięcia. 

W naszej pielęgnacji nie może wiec zabraknąć tłustych i nawilżających smarowideł, które koniecznie stosujemy po każdej ciepłej kąpieli. 

Na szczęście rynek kosmetyczny powoli się zmienia i niemal w każdej drogerii możemy znaleźć jakieś smarowidła do ciała o dość naturalnym składzie. 

Dzisiaj przedstawiam Wam moje top cztery specyfiki, których aktualnie używam, polecam i na pewno ponownie zakupię. 

Są to cudownie pachnące masełka do ciała i olej, które są na tyle uniwersalne, że na pewno przypasują każdemu typowi skóry. Są tanie i wszechstronne, czego chcieć więcej? (No, może poza dostępnością masła Alverde.)

Alverde, Korperbutter Bio-Macadamianuss Bio-Karitebutter (Masło do ciała z olejem makadamia i masłem shea do skóry suchej)

Skład:

Aqua, Glycine Soja Oil*, Glycerin, Alcohol*, Cetyl Alcohol Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Theobroma Cacao Seed Butter*, Olea Europaea Fruit Oil*, Xanthan Gum, Calendula Officinalis Flower Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract*, Rosa Damascena Flower Water*, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Limonene**, Benzyl Salicylate**, Linalool**, Citral**

* ingredients from certified organic agriculture
** from natural essential oils

Dostępność: Drogerie DM, internet, Allegro 
Pojemność: 200ml
Cena: około 2,90 euro

Moja opinia

Masełko cudownie pachnie orzechowym deserem z nutką czekolady, jest to dosyć ciężki zapach, ale bardzo mi podpasował, do tego stopnia, że często smaruję nim ręce na noc, żeby zasypiać otuloną takim pysznym aromatem. Masło idealnie sprawdza się w roli maski do rąk i stóp i jako smarowidło do łokci- jest bardzo zbite, gęste, napakowane olejami. Mimo tego ładnie się rozprowadza i jest bardzo wydajne, niewielka ilość wystarcza do rozsmarowania go na całym ciele. Używam go raz w tygodniu w każdym sezonie grzewczym już od kilku lat, ponieważ nic tak nie pomaga mojej przesuszonej skórze. Używałam go także do olejowania włosów i w roli kremu do biustu. W końcu produkt ma w składzie masła shea i kakaowe, które mogą coś w tym polu zdziałać.   

Alterra, Massageöl Mandel & Papaya (Olejek do masażu `Migdały i papaja`)

Skład:

Glycine Soja Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Zea Mays Germ Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Carica Papaya Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Persea Gratissima Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Parfum, Limonene, Tocopherol, Linalool, Geraniol, Helianthus Annuus Seed Oil, Citral, Citronellol, Farnesol.

 Cena: ok. 14zł
Pojemność: 100ml
Dostępność: Dm, Rossmann

Moja opinia

Olejek Alterra o egzotycznym, słodkim zapachu owoców stosuję wszechstronnie- na ciało po kąpieli, do olejowania włosów, do mieszanek myjących, do skórek i paznokci, na przesuszone końcówki i czasem i na noc na twarz jako szybkie serum z kwasem hialuronowym. Dodawałam go też do porcji mało odżywczego balsamu, dzięki czemu zmienił zapach, łatwiej się rozsmarowywał i lepiej nawilżał mi skórę. W każdej metodzie olejek Alterra sprawdza się świetnie, włosy są po nim błyszczące i miękkie, ciało nawilżone.  W dodatku ten zapach jest rewelacyjny, od razu poprawia mi humor.

Organic Shop, krem do ciała „Organic lychee & 5 Oils” 

Skład:

Aqua, Octyldodecanol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii (masło shea), Hydrogenated Starch Hydrolysate, Glycerin, Coco-Caprylate Caprate, Caprylic/Capric Triglyceride, Litchi Chinensis Fruit Extract* (organiczny ekstrakt z owoców liczi), Persea Gratissima Oil* (organiczny olej avocado), Theobroma Cacao Seed Butter* (organiczne masło kakaowe), Triticum Vulgare Germ Oil (organiczny olej z kiełków pszenicy), Borago Officinalis Seed Oil* (organiczny olej ogórecznika), Tocopherol (witamina E), Xanthan Gum, Sodium Stearoyl Glutamate, Benzyl Alcohol, , Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, Limonene, Linalool, Benzyl Benzoate, CI 77491, CI 77492
(*) – składniki pochodzące z organicznych upraw

Pojemność: 250 ml
Cena: ok. 7-9 zł
Dostępność: naturalne drogerie, internet 

Moja opinia

Balsam Organic Shop ma kolor pastelowego różu do tego pachnie delikatnie owocowym deserem, nie jest to świeże liczi ale nie jest to też sztuczny ani duszący zapach, raczej przyjemny i orzeźwiający, który utrzymuje się na skórze. W konsystencji jest bardzo lekki, mimo tego czuć w nim oleje, pewnie dlatego nazywa się kremem- rzeczywiście przypomina treściwszy krem do twarzy. Mimo tego nie pozostawia tłustego filmu, szybko się wchłania i ładnie nawilża skórę. Cena jest niska, bardzo często można dostać w promocji a skład ma świetny. Do tego wydajność zaskakująca (pewnie przez konsystencje). Używam go często do kremowania rąk i do ciała, na zmianę z olejkami i nawet nie zużyłam jeszcze połowy opakowania. 

Isana, White Blossom, Bodycreme (Krem do ciała z olejem babassu o zapachu kwiatowym)

Skład:

Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylhexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Sodium Cetearyl Sulfate, Salvia Hispanica Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Panthenol, Theobroma Cacao Seed Butter, Glyceryl Caprylate, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Carbomer, Parfum, Glyceryl Stearate Citrate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Citric Acid, Alpha-Isomethyyl Ionone

Pojemność: 500 ml
Cena: 10,99 zł
Dostępność: Rossmann 

Moja opinia

W środku zimy nie mam ochoty na typowo duszące i ciężkie zapachy, tylko właśnie świeże i orzeźwiające. Do tego produkt powinien być szybki w stosowaniu, bo chcę jak najszybciej wskoczyć pod koc z dobrą książką i herbatą. Ten balsam świetnie się do tego nadaje, ma lejącą konsystencję, dzięki czemu raz- dwa mogę rozsmarować go na całym ciele, dość szybko się wchłania i można już po chwili zakładać ubranie. Dobrze nawilża, zostawia na skórze aksamitną warstewkę ochronną, ale jej nie natłuszcza. Dlatego czasem, w zimniejsze dni mieszam go na ręce z odrobiną oleju kokosowego, co podbija jego działanie. Używam go też często do rąk, ale już gorzej sobie radzi z przesuszeniem po silnych detergentach. Za to zapach świeżych kwiatowo -kremowy utrzymuje się na skórze naprawdę długo. Ogromna pojemność, niska cena, często znajdziemy go w promocji za kilka złotych: bardzo polecam! 

Smarowidła stosuję zamiennie, w zależności, czego potrzebuje akurat moje skóra. 

A wy czym się nawilżacze w takie zimne, długie dni? 

Liczba artykułów: 106

2
Dodaj komentarz

solevita, Solevita, smoothie i napoje owocowe z Lidla, Jak naturalnie
najnowszy najstarszy oceniany
solevita, Solevita, smoothie i napoje owocowe z Lidla, Jak naturalnie
Gość
hania

uwielbiałam te olejki rossmannowskie, jaka szkaoda że juz ich nie można dorwać…

Powiązane artykuły

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Wróć na początek