Przejdź do treści
Strona główna  →  Włosy  →  Maska z żółtkiem, miodem i olejem rycynowym| FAQ

Maska z żółtkiem, miodem i olejem rycynowym| FAQ

Hej, kochani! Dzisiaj przygotowałam dla Was pierwszy post z nowego cyklu włosowego – maska z żółtkiem, miodem i olejem rycynowym na włosy DIY.

Będę w tym dziale odpowiadać na Wasze pytania odnośnie naturalnej pielęgnacji i stylizacji włosów. Pomysł pojawił się, gdy czytelniczka Olga zapytała mnie na Intagramie odnośnie domowej maski do włosów z jajka, olejku rycynowego i cytryny.

Zamiast pisać do niej prywatnie, postanowiłam zostawić swoją wiadomość w formie blogowego wpisu. Podobne pytania dostaję od Was bardzo często i mam nadzieję, że chociaż troszkę Wam moja wiedza pomoże. Jeśli chcecie, abym kolejny raz napisała o włosowych problemach i wyjaśniła Wasze wątpliwości, koniecznie dajcie mi znać w DM lub komentarzu pod postem. Zapraszam do czytania.

Maska z żółtkiem i miodem

Maska z żółtkiem, olejem i cytryną – jak działa?

Olga napisała tak: “Mam mocno zniszczone rozjaśnianiem i sianowate włosy. Ciocia poradziła mi, aby robić maseczkę do włosów z jajka, olejku rycynowego i cytryny. Nakładać ją jak najczęściej i trzymać na głowie jak najdłużej się da, nawet chodzić cały dzień. Trochę to dużo roboty i czasu. Czy takie coś ma sens? Pomoże na włosy? Proszę o pomoc!”

Pamiętam, że przepis na tego typu maseczki krążył jeszcze w latach 90-tych, pojawił się chyba w książce Joanny Chmielewskiej o stąd był bardzo popularny. Na pewno robił pózniej furorę w moich początkach włosomaniactwa: widziałam go niemal na każdym blogu włosowym, chyba nawet sama stosowałam w dawnych czasach. Musze do tego wrócić! :)

Maska z żółtkiem

Maska z żółtkiem i olejem rycynowym – jak stosować?

Co do samego przepisu, powiem: i tak i nie. Włosom po rozjaśnianiu brakuje przede wszystkim nawilżenia, kolejno – odżywienia i protein. Taka naturalna, domowa maska na pewno więc pomoże tak zniszczonym włosom, potraktowałabym ja jednak jako uzupełnienie kuracji i trochę ją zmodyfikowała:

  • Całe jajko będzie trudno zmyć z głowy (bez efektu jajecznicy), do tego białko nie jest aż tak odżywcze. Zastosujmy samo żółtko!
  • Koniecznie kupujemy czysty olej rycynowy, a nie olejek z jego dodatkiem.
  • Do tego ten olej jest akurat bardzo gęsty, trudno go nałożyć i zmyć z włosów. Nie widziałam przepis, który wspomniała Olga, ale pewnie nie ma tam dodatku innych olejów. Proponuję, aby rycynowy ograniczyć, możemy go zmieszać z kokosowym, oliwą czy migdałowym, tak, aby stanowił 1/3 mieszanki.
  • Jeśli damy za dużo olejów, włosy będą obciążone i ciężkie, lepiej stosować je z umiarem. Jeśli to nie pomaga, spróbujcie nosić maskę przed myciem włosów, jako pre poo.
  • Cytryna mocno wysuszy włosy, nie wiem, skąd się wzięła w tym przepisie, ale stanowczo doradzam! Lepiej dodać miodu, cukru czy syropu, coś nawilżającego, aby maska była PEH-owa, dostarczała włosom wszystkiego, czego potrzebują.
  • Dołożyłbym do tej mikstury łyżeczkę sklepowej odzywki/maski z dobrym składem: koniecznie bez silikonów, parabenów ani alkoholi! Pomoże to zmyć maskę DIY z włosów, zagęści i poprawi jej konsystencję, dodatkowo odżywi włosy.

Jak nakładać?

  • Maskę można nakładać też na skórę głowy- genialnie wzmocni cebulki!
  • Nakładać ją jak najczęściej? Tu też się nie zgodzę, zółtko może przeproteinować nam włosy. Efekt-jeszcze gorsza sianowatość, puch i wysuszenie. Maskę nakładamy raz na kilka myć, przeplatając ją pielęgnację czysto emolientową.
  • Trzymać na głowie jak najdłużej się da, nawet chodzić cały dzień- znowu odradzam, nie ma to żadnego sensu. Skutek będzie taki, że zniechęcimy się do włosingów, łuski włosa nadmiernie się rozmiękczą, a nic nam to nie doda do pielęgnacji. Każdą maskę trzymamy na głowie max 20-30 minut, krócej, jeśli pod foliowym czepkiem. W zupełności wystarczy!
  • Maskę po zmyciu zamykamy pielęgnacją emolientową- odzywka lub maska z olejami i/ silikonami nakładana w małej ilości od połowy długości włosów, wczesanie i zmycie chłodną wodą.
  • Trochę to dużo roboty i czasu- przygotowanie domowej maski wymaga nieco więcej wysiłku, to prawda, niż zastosowanie sklepowej, ale rezultaty powinny być naprawdę dobre i uważam, że warto włączyć domowe diy maseczki na włosy do naszej pielęgnacji. Sa tanie, łatwe do zrobienia i naturalne, a co najważniejsze- dużo bardziej skuteczne w walce o piękne włosy.

Podobne: Domowa maska do włosów PEH: z henną i aloesem

Podsumowanie

Mam nadzieję, że ten post rozjaśnił trochę wasze ( i Olgi, której bardzo dziękuję za ciekawe pytanie) watpliwości. Postaram się sama przetestować ten stary, ale dobry przepis na domową maseczkę do włosów i dodam link do zakładki DIY, gdzie go znajdziecie. Uwielbiam takie włosowe spa!

Stosujecie domowe maseczki czy sklepowe?
Asia

Oceń artykuł:

Średnia ocena: 4.8 / 5. Liczba ocen: 56

Jeszcze nikt nie ocenił! Bądź pierwsza/y!

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *